To nie dla mnie. Jeżeli chodzi o systematykę na blogu. Przecież to ma być przyjemność, a nie obowiązek. Robię to dla siebie, wylewam swoje brudy z myśli. Każdy z nas musi mieć takie miejsce, żeby móc poprowadzić monolog. Nie koniecznie publiczne, tak jak ja robię to tutaj, ale zawsze. Bez tej możliwości człowiek trzyma to wszystko w swojej głowie, dusi, dusi i dusi, aż w końcu wybucha. Lepiej unikać takich sytuacji i stworzyć sobie miejsce, gdzie ten monolog można poprowadzić.
To też dobre miejsce na zapisywanie miłych wspomnień, jak np. mój udział w Sanatorium Dźwięku 2014. Było wspaniale, muzyka była naprawdę dobra, a organizacja festiwalu to najlepsza organizacja, jaką kiedykolwiek spotkałam! :)
Potem, za jakieś 2-3 lata naprawdę miło będzie poczytać te głupoty, które człowiek pisał. Można zobaczyć, jak bardzo się zmieniamy, co wtedy mieliśmy w głowie. Jakie były nasze zainteresowania, plany, myśli. Czasami można się pośmiać z samego siebie. Trzeba mieć dystans do wszystkiego, co nas otacza.
Dlatego namawiam na zorganizowanie sobie takiego miejsca. Czy to bloga, czy zeszytu. Nie musisz pisać w nim codziennie. Ważne, żebyś pisał szczerze, to co myślisz.
Asia Ty moja poetkoo <3
OdpowiedzUsuń